Głos z Torunia

Nr 43
28 października 2001 r.

 

  Strona główna    Niedziela    Diecezja toruńska   Toruń

Co to znaczy
wierzyć w życie wieczne?

 

(40kB)

Poruszając zagadnienie życia pozagrobowego należy zaznaczyć, że dotykamy sfery zjawisk, w której nie możemy się posługiwać metodami empirycznymi. Kościół naucza, że po śmierci człowieka dusza ludzka staje przed Bogiem na tzw. sąd szczegółowy: Postanowiono ludziom raz umrzeć, a potem sąd (Hbr 9, 27). Dusza oświecona przez Boga i wolna od poznania zmysłowego w jednej chwili poznaje swój stan i rozumie, co się jej należy: nagroda czy kara. W tym poznaniu pomaga jej sam Bóg. Należy pamiętać, że nie wolno wieczności ujmować na sposób ziemski, operując takimi kategoriami przestrzennymi, jak miejsce. Wydaje się, że bardziej adekwatną jest nazwa stan, gdyż przecież dusza ludzka nie zajmuje miejsca.

Dział teologii, który obejmuje zagadnienia związane ze śmiercią, przeznaczeniem ludzkości, przyszłością świata, jak też osobowego i ostatecznego spotkania człowieka z Bogiem nazywa się eschatologią. W centrum jego uwagi znajduje się osoba Jezusa Chrystusa, w którym dokonuje się pełnia spotkania człowieka z Bogiem w Trójcy jedynym. Eschatologia nie unika prawdy o przyszłym sądzie, ale podkreśla też Dobrą Nowinę o Bożym planie powszechnego zbawienia, to znaczy zbawienia każdego człowieka. Wiadomo, że chrześcijanie pokładają zawsze nadzieję w Jezusie Chrystusie, bo dzięki Jego śmierci i zmartwychwstaniu będą mogli na zawsze przebywać we wspólnocie życia z Bogiem i szczęśliwości nieba. Mają też nadzieję na oczyszczającą moc miłości Boga w czyśćcu, a jednocześnie wierzą w realną możliwość wiecznego oddalenia od Boga w piekle.

Na pytanie kto i kiedy osiąga niebo, eschatologia odpowiada, że są to dusze tych ludzi, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem. Niebo zaś to wiekuisty i szczęśliwy udział w wewnętrznym życiu Boga w Trójcy jedynego (W. Granat). To stan uszczęśliwiającego widzenia Boga. Niemniej jednak to niebiańskie zjednoczenie człowieka z Bogiem pozostaje niewypowiedzianą tajemnicą, która przewyższa wszelkie doczesne poznanie i wyobrażenie. Samo Pismo św. używa różnych wyrazów na określenie nieba: życie (J 10,10), pokój (Ef 2, 14-18), radość (Mt 25,21), odpoczynek (Hbr 4,1-11), uczta (Łk 12,37). Tym, co otworzyło nam niebo było zbawcze dzieło Jezusa Chrystusa i Jego wniebowstąpienie. Należy pamiętać, że samo przebywanie w niebie jest darem Boga, udzielonym nam w Jezusie Chrystusie, tzn. że nie mogliśmy go osiągnąć bez zbawczego dzieła Chrystusa i uświęcającej mocy Ducha Świętego. Zbawieni w niebie nie są wchłonięci przez życie Boże i zachowują osobowość oraz indywidualność. Obdarzeni Bożą miłością uczestniczą w królewskim władaniu Boga nad światem i wspomagają ludzi na ziemi (Mt 25, 21-23).

Dopóki trwają dzieje zbawienia, niebo pozostaje wciąż otwarte. Pełne szczęście w niebie nastanie dopiero wtedy, kiedy zgromadzą się wszystkie członki Chrystusowego Ciała i kiedy nastąpi zmartwychwstanie ciał. Całkowita szczęśliwość w niebie nastąpi wtedy, gdy dokona się zbawienie wszechświata i wszystkich wybranych.

Odrębnym stanem jest piekło, jako rzeczywistość ostatecznego potępienia czy odrzucenia jedności z Bogiem, które wiąże się z radykalną samotnością, zerwaniem wszelkich więzi ze stworzeniem oraz z cierpieniem i brakiem nadziei. Zdaniem W. Granata piekło to wiekuiste i bolesne odwrócenie się szatanów i ludzi od Boga i miłości. Trzeba jednak odróżnić piekło od piekieł, do których zstąpił Jezus po swojej śmierci, a które oznaczają otchłań albo Szeol jako miejsce pobytu umarłych.

Nauka o realnej możliwości wiecznego potępienia wskazuje, że Bóg całkowicie szanuje wolność swoich stworzeń i nie zmusza nikogo do przyjęcia daru swojej miłości. Człowiek do tego stopnia jest wolny, że może odrzucić miłosierdzie Boże. Oznacza to, że Bóg nie stworzył piekła, ale stworzył istoty rozumne, obdarzone wolnością, które mogą odrzucić Bożą wolę i Jego miłość. Dlatego piekło jest dobrowolnym wyborem dokonanym przez człowieka, a uszanowanym przez Boga. Stąd nauczanie Kościoła, że kto umiera oddzielony od Boga przez grzech śmiertelny, ten cierpi wieczne potępienie i to zaraz po śmierci. Prawda o piekle jest wezwaniem skierowanym do ludzi, aby odpowiedzialnie używali daru wolności, w obliczu życia wiecznego, do którego zostali powołani.

Należy pamiętać, że Bóg nie żywi żadnych uczuć zemsty, ale pozwala, aby stworzenia rozumne ponosiły skutki naruszonego porządku miłości. Jednak ani Pismo św., ani Kościół nigdzie nie mówią o jakimś konkretnym człowieku, że został na wieki odłączony od Boga. Sam dogmat o piekle wciąż zachowuje realną treść. Opierając się na Piśmie św. i Tradycji Kościół wierzy, że kara czeka na grzesznika, który będzie pozbawiony nieba. Jednocześnie nie traci nadziei, odnośnie zbawienia każdego człowieka i modli się za zmarłych. Wiadomo, że los człowieka rozstrzyga się ostatecznie z chwilą śmierci. Dlatego Pismo św. mówi o możliwości przebaczenia w przyszłym świecie (Mt 12, 32), o ocaleniu jakby przez ogień (1 Kor 3,15), o modlitwach za zmarłych, aby zostali uwolnieni od grzechu (2 Mch 12,45). Oznacza to, że ludzki los niekoniecznie musi dopełnić się w chwili śmierci i że jest możliwy przejściowy okres doskonalenia człowieka po śmierci, gdy umiera w łasce i przyjaźni z Bogiem, choć skutki grzechów przeszkadzają w pełnym zjednoczeniu z Panem. Taki stan nazywamy czyśćcem.

Nauka Kościoła podaje, że czyściec wiąże się z pewnym cierpieniem. Dusza cierpi, bo miłuje, a jednocześnie dojrzewa w miłości. Samo cierpienie wynika ze świadomości czasowego oddalenia oraz pozbawienia możliwości oglądania oblicza Boga. Wypływa ponadto z poznania swojej niepełnej jeszcze zdolności całkowitego miłowania Boga, zjednoczenia z Chrystusem i z całą społecznością świętych. Taki człowiek choć dostąpił miłosierdzia, to wciąż potrzebuje przemiany. Stanowi ją spotkanie z Jezusem, którego miłość jak ogień oczyszcza i przetapia w naczynie bez skazy, napełnione wieczną radością. Znaczy to, że moc świętości i miłości Bożej do grzesznika oczyszcza duszę, aby zbawiony mógł w pełni włączyć się w Ciało Chrystusa. Ponadto Kościół wierzy, że w procesie oczyszczenia duszy ze skutków grzechowych pomocne jest wstawiennictwo wiernych przez modlitwę, dzieła miłosierdzia i pokuty, a zwłaszcza przez Ofiarę eucharystyczną.

Ks. Józef Dębiński

Copyright by:
Głos z Torunia

  Strona główna   Niedziela    Diecezja toruńska    Toruń

 

Stronę oprac: Z.Rakowski
Edycja WWW: P. Bała 28.10.2001
Uwagi i komentarze prosimy przesyłać na adres: www@diecezja.torun.pl