|
Przysiek jest miejscowością położoną
tuż obok Torunia. Teren, na którym powstała Bursa Akademicka był w
XVII wieku folwarkiem. Na początku 2002 roku Kuria Diecezjalna
Toruńska przekazała na rzecz Agencji Rolnej Skarbu Państwa z zasobów
diecezji 300ha ziemi. W zamian otrzymała zabytkowy dworek wraz z
przyległym terenem, właśnie w Przysieku. Ksiądz Biskup Andrzej Suski
dokonał wymiany z myślą o ubogiej młodzieży. Już wcześniej w diecezji
powstał także przy Caritasie Fundusz dla Janka Muzykanta, wspierający
ucząca się młodzież. Caritas szuka środków finansowych na umożliwienie
nauki młodym ludziom i na rozwój ich talentów. Bursa Akademicka to
kolejny krok. Nie można zaniedbać edukacji, a coraz więcej ludzi w
Polsce po prostu na nią nie stać.
Piękny dworek został staraniem
Caritasu odremontowany i od października będzie służył młodym
studentom toruńskich i bydgoskich uczelni. Zamieszka w nim 60 zdolnych
żaków pierwszego roku studiów a pochodzących z ubogich, często
wielodzietnych czy pochodzących ze wsi rodzin. Na remont i wyposażenie
obiektu Caritas pozyskała pomoc finansową, materialna i usługową od
wiernych diecezji toruńskiej oraz firm z całego kraju na kwotę ponad
2,5 mln złotych. To kolejny przykład jak wielką pracę czyni Caritas w
niesieniu pomocy ubogim. Jeszcze przed wakacjami, po uroczystym
otwarciu bursy, ogłoszono nabór dla kandydatów na studia. Dyrektorem
bursy jest ksiądz Krzysztof Dębiec.
Przyznanie miejsca w bursie oznacza
właściwie przyznanie swego rodzaju stypendium, gdyż zamieszkanie jest
bezpłatne, mieszkańcy otrzymają ponadto wyżywienie oraz bilet na
dojazd na uczelnię. Studenci będą także mogli skorzystać z bogatej
oferty dydaktycznej bursy – np. nauki języków obcych – angielskiego,
niemieckiego, francuskiego i włoskiego, pracowni komputerowej,
biblioteki, czytelni, a także siłowni. A zatem pomyślano zarówno o
sprawności umysłowej jak i fizycznej. Na każdym etapie będą im pomagać
wolontariusze Caritasu. W czasie wakacji w Przysieku mają się odbywać
kursy językowe. Marzeniem księdza Krzysztofa jest to, by przynajmniej
część podopiecznych mogła w czasie wakacji wyjechać za granicę, by tam
doskonalić swe umiejętności językowe. Z kolei do Polski przyjechałaby
młodzież z zagranicy na naukę języka polskiego.
Ideą jest, by bursę zamieszkiwali
zawsze studenci wyłącznie pierwszego roku. Po pierwszym roku studiów
będą musieli się usamodzielnić, choć, jak zapewnia ksiądz Krzysztof
Dębiec, nie zostaną pozostawieni sami sobie. - Będziemy im dalej
pomagać. Chcemy im pomóc znaleźć dorywczą pracę oraz pomagać
finansowo, np. fundując stypendium w postaci książek czy biletu do
domu – mówi dyrektor podtoruńskiej bursy – Jednak w przyszłym roku
chciałbym objąć pomocą ponownie pierwszorocznych studentów. Wydaje mi
się, że na pierwszym roku jest najtrudniej. Ponadto w ten sposób
możemy wesprzeć większą grupę osób. Tak przez pięć lat pomoglibyśmy
tylko 60 osobom, a jeśli będzie system corocznej zmiany, to po pięciu
latach będzie 300 stypendystów – dodaje ksiądz Krzysztof.
Co miesiąc w porozumieniu z
dyrektorami szkół muzycznych w dworku w Przysieku będą się odbywać
koncerty młodych talentów. Uzdolniona muzycznie młodzież zaprezentuje
swoje umiejętności, a dochód ze sprzedaży biletów przeznaczony będzie
na zakup instrumentów, np. skrzypiec czy akordeonu. Inna formą
prezentacji młodych talentów będzie galeria prac plastycznych. –
Niejednokrotnie będzie to dla tych młodych ludzi okazja, by po raz
pierwszy zaprezentować swoją twórczość – mówi dyrektor bursy.
Warto dodać, że podtoruńska bursa to
nie pierwsza inicjatywa w diecezji powstała z myślą o ubogiej
młodzieży. Na terenie diecezji działają dwie bursy dla młodzieży
ponadgimnazjalnej ze środowisk wiejskich – w Brodnicy i Grudziądzu.
|

Ryszard Rynkowski podczas koncertu w Przysieku |